W szkole

Jestem Zuzia i mam 18 lat =] Opowiem wam historie mojego pierwszego razu…

Była końcówka roku szkolnego…może został jakis miesiąc do końca. Z Pawłem (bo tam miał na imie mój chłopak) chodzilismy już pół roku. Paweł był wysokim przystojnym chłopakiem o złotych włosach…miał duże oczy czarne jak węgielki…Bardzo mu ufałam a on mnie.
Pewnego dnia w zwyczajny dzień w czasie W-f-u (chłopacy mieli razem z dziewczynami)zaproponował mi sex…
Bardzo mnie to zaskoczyło.
Ale i ucieszyło…
Więc nie czekając na nic zerwaliśmy sie z dwóch godzin W-f-u.Poszliśmy do kantorka…w którym nauczyciele trzymali
mapy…kredę…globusy itp. Nie było za wiele miejsca ale nam to nie przeszkadzało. Paweł zamknął drzwi na klucz…Zaczeliśmy sie namiętnie całować… jego język wędrował po moich ustach. Zaczął zdejmować mi koszulkę…i stanik pod nią…Więc robiłam to samo…lecz zaczęłam od spodni…
Kiedy bylismy już całkowicie nadzy…Paweł położył mnie na ławce i zaczoł delikatnie bawić się moimi piersiami a ja leżałam i pojekiwałam z rozkoszy… Nagle Paweł przestał wstał ze mnie i wyjoł cos z plecaka…była to prezerwatywa … byłam zszokowana bo przez to wszystko kompletnie zapomniałam o zabezpieczeniu…
-Nie zapomniałem … , powiedział patrząc
mi głęboko w oczy…
Byłam mu za to bardzo wdzięczna.
Położył sie na mnie delikatnie i językiem wędrował po moim ciele…było mi wspaniale…nagle poczułam straszny ból… Jęknęłam głośno.Paweł wszedł we mnie ! -Boli?, zapytał trzymając swojego penisa we mnie…-Aaa aaa , jeknełam dająć mu znak że tak ale by kontynuował.
Zaczoł powoli ale przyspieszał tempa…
-Pieprz mnie !, krzyknełam
Paweł patrząc na mnie zaczął go wsuwać i wysuwać było to tak szybko że czułam straszny ból i kręciło mi sie w głowie…ale widziałam że sprawia mu to przyjemność…Chciałam się teraz nim zająć ale powiedział że innym razem…
Paweł wyszedł ze mnie i zaczął językiem zlizywać wszystkie soczki…czułam jak na moich wargach sromowych zataczał kółeczka…odwrócił mnie brzuchem do ławki i z całej siły wszedł w moją dupe…
Czułam że miał opory … ale dał sobie świetnie rade…po 5 minutach zmienił pozycje…widział że jest mi już niewygodnie…-Dosyć?, zapytał
-Nie miśku jestem Twoja…,jęknełam
Paweł usiadł na krzesło a mnie posadził na kolanach i oparł o siebie.Bawił sie moimi piersiami….Nagle podniósł mnie na wysokości jakichś …18 cm….i wbił sie w mój odbyt poczułam jakby prąd przeszedł przez całe moje ciało…
Poczułam jak wystrzelił we mnie !!
Zmartwiłam się bo prezerwatywa pękła…
Robił to z pare minut ale widział że juz jestem padnięta więc wyszedł ze mnie. Położył mnie delikatnie na ławce i przykrył moją bluzką…
Wtarł mnie swoja bluzą bo byłam cała mokra ze zmęczenia…Paweł usiadł koło mnie i pocałował w usta. Pogładził mnie bo głowie…
-Dobrze się czujesz kotku?, zapytał zmartwiony
-Jasne i wiesz co ?, odparłam
-No co?, zapytał uśmiechnięty
-Było bosko!,wydusiłam z siebie…
-To super ale musisz się niestety pozbierac bo mineła już pierwsza godzina W-f…i nauczyciele moga nas przyłapać…
-Dobra tylko pomóż mi…
-OK czekaj tylko sam sie ubiore…
Paweł w mig się ubrał i pomógł mi się ubrać…-Kocham Cię Zuziu, powiedział
Długo zapamiętałam te słowa…i poszliśmy na dalsze lekcje jak gdyby nigdy nic….