Sex

lip 3 2010

Prostytutka

Był letni gorący dzień. Termometry wskazywały w cieniu przeszło 30 stopni i ciężko było wytrzymać bez klimatyzacji, bądź przynajmniej wiatraka, który dawałby odrobinę chłodnego powietrza. Tego właśnie dnia postanowiłem wybrać się z kumplami nad jezioro.  Zapakowaliśmy trochę prowiantu, gacie na zmianę i napoje, również te oprocentowane. Jadąc w czterech typa, mijaliśmy lasy.  Co chwilę za drzewek wystawały panie, które chętnie by wzięły do ust i nie tylko, o ile posiada się zasób gotówki. W końcu Gonzo zaproponował, abyśmy się przy którejś zatrzymali.  Skoro kumpel chce zaruchać, to co mi tam, zatrzymałem się, a niech jemu prostytutka zrobi dobrze. Na leśnym przystanku, stały dwie skromnie ubrane panie, które wykonywały różne gesty na wznak – bierz mnie, za kasę zrobię Ci co tylko chcesz.  Nawet dla lepszego zobrazowania swoich talentów, jedna z prostytutek pokazała cyce. Gonzo od razu wysiadł z samochodu i wyruszył z panią za którejś z kolei drzewko.  Wrócił stamtąd zadowolony, więc penie zrobiła jemu dobrze.Bolek jemu zazdrościł i zabrał się za drugą panią. Sytuacja była podobna – ruchanko za krzaka. Po 10 minutach wrócił.  Spytałem o cennik kumpla. Jeden spust w norkę kosztował 50 złotych, a lodzik 20. Ta cała sytuacja sprawiła, że i ja bym chętnie zaruchał, jednak myśl że wcześniej w tej szparce był Gonzo, budziła we mnie obrzydzenie, zatem pozostał mi lodzik.
› Czytaj dalej


maj 14 2010

Wakacje z ciotką

Historia ta wydarzyła się w ubiegłe wakacje. Od małego mieszkam w wielkim mieście, ale niemal cała moja rodzina mieszka na wiosce oddalonej ok. 400 km od mojego miejsca zamieszkania. Dlatego też odwiedzam ich regularnie jedynie w wakacje. Jakoś tak wyszło, że od kilku lat tam nie zaglądałem bo zawsze miałem sporo zajęć u mnie w mieście. Jednak na początku tych wakacji zerwałem z dziewczyną, do tego dostałem zaproszenie na ślub jednego z kuzynów i postanowiłem pojechać na kilka dni i zobaczyć co się zmieniło w rodzinnych stronach moich rodziców. Podróż przebiegła spokojnie i po przyjeździe zamieszkałem w domu moich dziadków. Kolejne dni upłynęły na odwiedzaniu dawnych znajomych a w weekend bawiłem się świetnie na weselu kuzyna. Przed wyjazdem postanowiłem jeszcze odwiedzić moją ulubionę ciotkę Izę, która mieszkała na sąsiedniej wiosce. W domu, w którym mieszkała została tylko ona, pozostałe ciotki dawno wyszły za mąż i opuściły rodzinne stronny. Paradoksalnie ciotka Iza najbardziej atrakcyjna z nich ciągle pozostawała 35-letnią już starą panną. Z powodu swojego trudnego charakteru jakoś nie mogła znaleźć faceta na dłużej mimo, że kręcił się wokół niej niejeden przystojniak. Zajechałem do niej późnym popołudniem, akurat siedziała na ogrodzie i gdy zobaczyła podjeżdzające auto wstała i podeszła pod bramę żeby zobaczyć kto przyjechał.

› Czytaj dalej


kwi 30 2010

Mój pierwszy raz

To stało się tuż przed moimi 17 urodzinami. Koleżanki namówiły mnie na pójście do pobliskiego klubu , żebym zapomniała o zerwaniu z moim chłopakiem Arturem. Był moją pierwszą miłością ale niestety odszedł , gdy nie chciałam mu się oddać.
Jak zwykle zaczęłam się szykować do wyjścia godzinkę wcześniej . Szybki prysznic , depilacja cipki , tak na wszelki wypadek , makijaż , jak zwykle dosyć wyzywający . Moje długie rude włosy rozpuściłam . Wyszukałam w szafie mojej ulubionej plisowanej spódniczki w kratkę i obcisłej białej prześwitującej koszuli . Postanowiłam nie ubierać stanika , by moje dosyć spore piersi miały wygodnie. Jeszcze białe majteczki i pończoszki i byłam gotowa do wyjścia. Lubiłam ten zestaw kuszącej uczennicy .
Koleżanki już czekały na miejscu. Zapomniały tylko wspomnieć , że nie będziemy same . Przy naszym stoliku siedzieli jeszcze trzej mężczyźni : Maciek , Arek i Wiktor. Mieli tak na oko koło 30 lat , ale prezentowali się całkiem nieźle .
› Czytaj dalej


wrz 15 2009

Sex Imprezka

Był to czas wiosenny, w którym wszyscy marzą o romansie, spotkaniach po kryjomu, zabójczym seksie przez całą noc, upojnych randkach przy
świecach i gdzie puszczają wszelkie hamulce dotyczące wierności i oddania tylko jednej osobie. Dziewczyny zrzucają ciepłe kożuchy, pod którymi chowały swoje wdzięki i wystawiają na światło dzienne wszystkie swoje atuty. Ubierają coraz to skąpsze koszulki z wielkimi dekoltami, aby podkreślić swoje okrąglutkie (gdzie na pewno nie jeden mężczyzna mógłby”zostawić oczy”) piersi a na dolne części ciała ubierają obcisłe dżinsy lub piekielnie krótki mini (podkreślające zgrabne i jędrne pośladeczki), pod które nie jeden marzyciel chciałby się dostać. W powietrzu unoszą się zapachy kwitnących drzew i kwiatów, ale nie tylko, bo także zapachy perfum, którymi delikatna skóra pięknych dziewcząt, została spryskana. A my płeć męska, zamieniamy się w tą wrażliwszą i bardziej podatną na dominacje ze strony płci piękniejszej i ulegamy jej pod każdym względem. Wystarczy tylko jedno słowo, gest, uśmiech, spojrzenie, aby powalić nas na kolana. A moja historia wygląda tak……

Mieszkam w kilku piętrowym bloku z widokiem na plaże, gdzie zaczyna się zbierać coraz to więcej ludzi, która przyjeżdża odpocząć i wygrzać się po zimie. Moje mieszkanie znajduje się na samej górze a na dachu mam wielki taras, więc mam wspaniały i nieograniczony widok na okolice. I wraz z nadchodzącym latem, postanowiłem wziąć sobie wolne w pracy i odpocząć od zgiełku codzienności, jaką tam przeżywam. Gdy siedziałem w domu w jeden z tych wolnych wieczorów, wpatrzony w morze, dostałem telefon od znajomego z propozycją wyjścia do klubu. Przyjąłem go bez wahania, bo i tak nie
miałem nic ciekawszego do roboty. Chwyciłem marynarkę i wybiegłem z mieszkania, aby zabawić się jak najszybciej. Umówiliśmy się w klubie,
który znaliśmy bardzo dobrze i który słynął z dobrej muzyki i pięknych dziewczyn. lecz nie spodziewałem sie, że ten wieczór będzie aż tak ciekawy…..
› Czytaj dalej


lip 20 2009

Sex z kuzynem

Otóż ma na imię Paula (17l.) Uczę się w klasie II technikum. Jestem niezbyt wysoką naturalną blondynką o jasnej karnacji. Nie jestem ani gruba, ani szczupła, czyli w sam raz :) Efektem takiej figury jest piękny biust i pełny tyłeczek (wiem, wiem skromna jestem ;x), ale tak o mnie mówią …

Ok, do rzeczy. Nie dawno wybrałam się do rodzinnej miejscowości X, gdzie postanowiła pobyć trochę z moim tatą. Moi rodzice są rozwiedzeni od 2 lat. W X nie mam praktycznie żadnych znajomych, więc przypomniałam sobie o swoim dalekim kuzynie (nie chce mi się wyjaśniać naszego pokrewieństwa). Poznałam go rok temu latem, mimo, że nie znaliśmy się to wydał całkiem sympatycznym facetem. No i kiedy siedziałam w domu u taty, pomyślałam, że zadzwonię właśnie do Pawła i sie spotkamy.

Zgadaliśmy się na godzinę 17, kolo klubu. Na spotkanie ubrałam się w najlepsze ciuchy jakie miałam. Wystrojona jak choinka ruszyłam na spotkanie. Paweł przyszedł punktualnie, przywitaliśmy się i wreszcie usiedliśmy w lokalu. W klubie nie było nikogo (nie licząc barmanki i ochroniarza), więc w spokoju spożywaliśmy alkohol oraz rozmawialiśmy na różne tematy. Niestety ja alkohol piję rzadko, więc głowę mam słabą i dokładnie po dwóch „męskich” piwach już mi zdrowo dzwoniło i stałam się śmielsza. Paweł to 20letni, niezbyt wysoki ciemny blondyn, który mimo tego, że jakoś specjalnie nie wyróżnia się z tłumu facetów jakich znam to mimo wszystko cholernie mnie pociągał (no i o ile wiem jest dobrze wysportowany). › Czytaj dalej