Sławek – istruktor prawa jazdy
Całą paczką wybraliśmy się na imprezę do oddalonego o 20 km klubu. Długo to dogadywaliśmy, znaleźliśmy nawet kierowce, który po nas przyjedzie o 3.00. Zajebiście się bawiliśmy było przy tym sporo alkoholu. Kiedy w pewnym momencie zadzwonił mi telefon, odebrałam i w słuchawce usłyszałam głos mojego instruktora prawa jazdy Sławka:
- Widzę, że jesteś na imprezie w hadesie.
- Jak to widzi pan chyba słyszy jak coś.
- Widziałem cię, chwilę temu byłaś przed klubem z koleżankami, może zeszłabyś na dół, pogadalibyśmy, wiesz ze za kilka dni masz egzamin.
- Tak wiem.
- To co zejdziesz na chwile zaparkowałem na przeciwko.
- Oki zaraz będę
Rozłączyłam się, wzięłam kurtkę, powiedziałam kumpelom, że wychodzę. Pytały gdzie i z kim – krzyknęłam tylko, że będę przed czasem. Zbiegłam 3 pietra w dół i wsiadłam do czarnej elki, która stała na przeciwko pod blokiem.
- Witam
- Cześć Aguś
- Jak pan się tu znalazł
- A odwoziłem kursanta.
- W nocy?
- Nie panikuj jest dopiero 23, a mój kursant pracuje do 22.
Odbieram go z pracy i jeździmy godzinkę
- Aha.
- Przejedziemy się.
- Czemu nie .
w drodze powiedział tylko, że musi wjechać na chwilę do domu.
Podjechaliśmy pod jego blok wysiadł przeszedł na droga stronę i otworzył mi drzwi.
- Nie dzięki – odparłam – poczekam.
- Ale to może chwile potrwać wejdź nie będziesz marzła w samochodzie.
Weszliśmy na górę, kazał mi usiąść i rozgościć się.
Sam poszedł do sąsiedniego pokoju i zaczął grzebać w papierach. Po chwili przyszedł ze szklanką w rękach:
- Masz napij się, to nie stracisz kolejki na imprezie.
Wzięłam szklankę i zaczęłam sączyć drinka. Sławek usiadł koło mnie i włączył telewizor przeleciał po kanałach i zatrzymał się na erotyku. Po chwili wyłączył tv, usiadł na moich nogach przodem do mojej twarzy zaczął się powoli przysuwać. Odwróciłam się i kazałam mu przestać.
- Każde z nas dobrze wie, po co tu jesteś chcesz tego.
- Niech pan przestanie.
- Nie pan, tylko Sławek.
Agnieszka – Krzyknął. Bardzo ciebie pragnę, pragnę abyś mnie pieściła! – Mówiąc to położył dłonie na moich ramionach.
- Przestań! – Chciałam wstać, ale on mnie przytrzymał. W tym czasie szybkim ruchem oswobodził swojego fiuta.
- Weź go do buzi! Teraz! – Rozkazał.
- Ja nie chce, proszę cię – mamrotałam patrząc z przerażeniem na dyndającego przed ma buzią penisa.
- Zrób mi wreszcie loda! – Przytrzymując mnie na kanapie zaczął ocierać swoje prącie o policzek i usta.Chciał trafić w środek ust i wepchnąć go do buzi. W końcu ustąpiłam wzięłam go do buzi i zaczęłam robić mu loda, czułam jak pęcznieje w moich ustach. On w tym czasie rozpiął guziczki mojej bluzeczki i zaczął delikatnie pieścić moje piersi, czułam jak narasta we mnie podniecenie po chwili czułam drżenia jego fiuta wyjął go i spuścił mi się na twarz. Wzięłam go ponownie do ust i wylizałam każdą kropelkę jego spermy, po chwili wstał i zaczął się rozbierać. Ja uczyniłam to samo chwycił mnie i zaniósł do sypialni. Położył mnie na łóżku na boku, a sam zajął miejsce z tyłu, na łyżeczkę. Nienasycony penis, mimo wytrysku był na tyle sztywny, że bez skrupułów zaatakował mnie w wypiętą pupę. Zanurzał się we mnie po same jaja.
- W twym brązowym oczku było po prostu bosko.
Drugą ręką sięgnął do cipki. mnie przeszedł dreszcz podniecenia, byłam cała mokra od śluzu buchającego z mej cipki.
Energicznymi ruchami pieścił ma łechtaczkę, jednocześnie cały czas świdrując mój odbyt. Podniosłam nogę tak jak mogłam najwyżej, wypięła rozpierany tyłek i szczytowałam.
Krzyczałam i wyła głośno.
Z mej cipki trysnęły soki rozkoszy, Opadłam bez sił.
on tymczasem, jeszcze jej nie opuścił.
Poczekał kilka chwil i wsunął prącie,najgłębiej niż dotychczas, po nasadę. Wtedy i on się spuścił.
leżeliśmy bezwładnie na łóżku gdy nagle zadzwonił mój telefon:
- Noo w końcu księżna odebrała, jedziemy już do domu niestety bez ciebie
- No co ty jak mogliście przecież jak ja wrócę to 20 kilometrów
Nagle za sobą usłyszałam głos Sławka:
- odwiozę cię…..

