Sex Przyjaciel
Zaprosił mnie do siebie na weekend. Zgodziłam się. Byliśmy tylko przyjaciółmi ale takimi, którzy rozumieją się bez słow. Zostaliśmy sami w domu. Jego rodzice wyjechali gdzieś na weekend. Mieliśmy dużo czasu, żeby porozmawiać o różnych sprawach.
Pozwolił mi spać w swoim pokoju, w jego łóżku. Lampka rozświetlała pokój, rozglądałam się dokoła po jego rzeczach. Na pościeli było jeszcze czuć jego zapach. Było w nim coś podniecającego. Bruno jest wyjątkowym człowiekiem-ciepłym i opiekuńczym. Lubiłam się do niego przytulać-ot tak sobie. Przyłapałam się na tym, że myślę o nim jak o mężczyźnie. Zresztą nie było to wcale trudne, bo zawsze mi się podobał. Zaczęłam sobie wyobrażać jakby to było gdyby był tu przy mnie. Bardzo mnie ta myśl podniecała, a jego zapach unoszący się jeszcze w pokoju pozwolił mi fantazjować. Zaczęłam głaskać się po ciele. Dotykać piersi, które i tak już bardzo nabrzmiały, bo widać było sterczące sutki przez satynową koszulkę. Zataczałam palcami kółka wokół sutków, które stawały się coraz twardsze, bardziej nabrzmiałe i domagały się pieszczot. Nie mogłam już dłużej wytrzymać i zdjęłam koszulkę. Położyłam się na plecach, czułam chłód pościeli aż włoski zjeżyły mi się na całym ciele. Miętosiłam piersi, a między palcami sterczały mi sutki. Złapałam za nie i szczypałam unosząc piersi do góry. Czułam przyjemne i rytmiczne skurcze w cipeczce.
Złapałam piersi i przyciągnęłam je do ust. Były dość duże i mogłam je swobodnie drażnić końcem języczka. Zaczęłam je ssać, raz jedną, raz drugą. Ręka powędrowała mi w dół brzucha. Gładziłam i miętosiłam uda, które były dość masywne. Podniecenie we mnie narastało. Położyłam się na brzuchu a między uda włożyłam sobie zwiniętą pościel. Wyobrażałam sobie, że to Bruno leży tak obok mnie. Oparłam się na kolanach i cipeczką zaczęłam rytmicznie ocierać się tę zgrabnie złożoną pościel. Uwielbiam taką pozycję z wypiętym tyłeczkiem, napinam wtedy mięśnie ud i odczuwam podwójne doznania w czasie orgazmów. Głowę oparłam o łóżko, jedna ręką zaczęłam szczypać sutki a druga powędrowała do wilgotnej już cipki. Nie musiałam jej nawilżać, była już cała mokra od śluzu. Dorwałam się do łechtaczki, zaczęłam drażnić ja palcem i podszczypywać. Zrobiła się bardzo nabrzmiała. Uwielbiam pieścić swoja cipkę, nikt tego nie zrobi lepiej jak ja, wiem co sprawia mi przyjemność i czasem pieszczę się klika razy dziennie. Poczułam przyjemny dreszcz. Wyprostowałam się i klęcząc tak na kolanach jedna ręką mocno drażniłam łechtaczkę a druga od strony tyłeczka wsadziłam sobie do cipki. Syknęłam tylko cicho, zaczęłam wzdychać i jęczeć, lubię słyszeć swoje jęki, jeszcze bardziej mnie to podnieca. Lekko uginam nogi i prostuję, ruszam tyłeczkiem ruszam tyłeczkiem i wyobrażam sobie jak Bruno pieprzy mnie od tyłu. Czułam jak cipka zaciska mi się na palcach, powiedziałam tylko do siebie „zerżnę Cię suko!” i moim ciałem zaczęły wzmagać silne dreszcze. Opadłam na łóżko i wiłam się z rozkoszy. Zacisnęłam uda. Orgazm był tak silny, że nie mogłam ruszyć ręki z pomiędzy ud. Chwilę odpoczęłam, wyjęłam rękę. Pale ociekały sokami, oblizałam je, lubię ten lekko słonawy smak. Leżałam przez chwile i myślałam o nim, trochę głupio się z tym czułam. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam, byłam wyczerpana. W nocy poczułam miłe uczucie, wydawało mi się, że Bruno leży za mną i czuje jego obecność. Często miałam erotyczne sny i myślałam, że to jeden z nich. Lekko otworzyłam oczy, lampka nadal się świeciła. A jednak to nie sen, czułam za plecami jego ciepło. Dotykał moich włosów, palcem przesuwał po ramieniu. Poczułam na pośladkach jego twardy penis. Zaczęłam poruszać tyłeczkiem, jego kutas umiejscowił się między moimi pośladkami. Na chwilę zamarł, kiedy zorientował się, że już nie śpię. Przez kilka sekund nie poruszaliśmy się oboje. Nagle złapał mnie za udo i zachowywał się jakby obudziło się w nim dzikie zwierze. Nie ukrywam, że bardzo mnie to podnieciło. Odsłonił mi włosy z karku i zaczął mnie tam całować, ssać i gryźć. Uwielbiam pieszczoty szyi i karku a Bruno zdawał się czytać w moich myślach. Jego ręka powędrowała do moich piersi, które gdy leżałam na boku spoczywały jedna na drugiej, miał oba moje sutki blisko siebie. Drażnił je, ściskał, miętosił, robił z nimi co tylko chciał. Złapał mnie za udo i zadarł moją nogę do tyłu na swoje biodro. Jego ręka powędrowała w dół brzucha. Głaskał mnie po całej pulchnej cipce, ściskał ją i ciągnął za włoski. Rozwarł wargi mojej cipki i zaczął pieścić łechtaczkę, tak szybko ruszał ręką, że całe moje ciało falowało a ja zaczęłam jęczeć. Chciałam orgazmu tu i teraz ale mi na to nie pozwolił. Szybko zerwał się z lóżka i złapał mnie za rękę. Stanął na podłodze i kazał mi klęknąć przed nim. Złapał mnie za włosy a penisem dotykał moich warg. Wyciągnęłam język i zwilżyłam jego koniuszek. Nie mogłam już dłużej czekać, złapałam penisa w rękę, ściągnęłam skórkę i włożyłam go sobie do buzi, żeby go całego zwilżyć. Przyssałam się do czubeczka kutasa. Lizałam go szorstkim językiem i oplotłam dokoła. Lizałam go łapczywie od czubka aż po dół trzonka. Druga ręką pieściłam jądra. Spojrzałam mu w oczy i wiedziałam czego pragnie. Złapałam rękami za pośladki, zaczęłam je ciskać i rozwierać, miał taką seksowną pupę. Jego kutas calutki powędrował do mojej buzi. Trzymałam go za pupę a on wpychał mi penisa w usta. Wyjmował go a ja zaciskałam usta na jego trzonku i starałam się go ssać. Wziął mnie za rękę i rzucił na łóżko. Klęknął nad moja głową i włożył mi penisa do ust a sam pochylił się i ręką pieprzył mnie w cipkę. Kciukiem bawił się łechtaczką a dwa palce wsadził mi do środka. Ja ssałam namiętnie jego kutasa. Wstał i odwrócił się do mnie. Widziałam pożądanie w jego oczach. Powiedziałam tylko: „pieprz mnie mocno, gwałć, zrób ze mną co zechcesz” a on złapał mnie za ręce, założył je z tyłu moje głowy i przycisnął. Nie mogłam się ruszyć, czułam się jak związana. Zaczął ssać moje sutki i gryźć je. Wziął penisa rękę i wbił się w moją cipkę Byliśmy tak podnieceni, że potrzebowaliśmy tylko kilku sekund żeby oboje dojść do orgazmu. Zaczęłam jęczeć a on głośno wzdychać. Naszymi ciałami wstrząsnęły silne dreszcze, poczułam w środku, ciepło rozlewającej się spermy. Przylgnęliśmy do siebie i tak zasnęliśmy….
Rano już go nie było. Wyszłam z pokoju i nie zdążyłam się obrócić, kiedy poczułam jak Bruno złapał mnie za piersi. Obłapiał mnie rękami po całym ciele, złapał mnie za krocze i popchnął na stojącą szafkę. Oparł mnie o nią, przylgnął do mnie od tyłu i rozsunął mi nogi. Czułam jak rękami dobiera się do mojej cipki. Była już wilgotna i nabrzmiała. Szukał palcami mojej łechtaczki. Zadarł mi koszulkę do góry i zaczął lizać mnie po plecach. Jedna ręką miętosił moja lewą pierś a drugą bawił się łechtaczką. Pocierał ją bardzo mocno. Ścisnął ją między palcami, a ja poczułam, że zaraz będę szczytować. Po ciele przebiegł mnie dreszcz i zaczęłam drżeć, nie miałam siły stać na nogach i upadłam na kolana. Czułam jak pulsuje mi cała cipka-zaciska się i rozkurcza. Pocałował mnie w szyję i powiedział tylko, że czeka na mnie w kuchni.
Przygotował dla mnie śniadanie, krzątał się tak dokoła i bacznie mi się przyglądał. Przez cały dzień nie rozmawialiśmy o tym co się stało w nocy i nad ranem. Nawet nie potrzebowaliśmy sobie nic wyjaśniać. Oboje wiedzieliśmy, że między nami dojrzewa coś pięknego i wyjątkowego.
Wieczorem byliśmy już w jego łóżku razem. Był całkiem inny niż wczoraj. Przytulał mnie czule, głaskał po włosach i całym ciele. Delikatnie mnie całował, ssał i przygryzał moją dolną wargę. Lizał po szyi, ramionach. Delikatnie dotykał moich piersi, czubkiem języczka muskał moje sutki, ssał je i przygryzał. Całował mnie po brzuchu i biodrach. Przyciągnęłam jego głowę do swoich ust, namiętnie się całowaliśmy. Leżeliśmy na boku, głaskałam, go po jędrnym tyłeczku. Miałam ochotę pobawić się jego penisem, wzięłam go w rękę i delikatnie pieściłam. Bruno zajął się moją cipeczką, rozchylił mi uda i palcami poznawał każdy fragment moje cipki. Była lekko sucha, włożył mi palec do dziurki żeby zwilżyć go sokami i roztarł po całym wnętrzu. Całowaliśmy się namiętnie i wzajemnie pieściliśmy. Odwrócił mnie na plecy i położył się na mnie. Włożył mi penisa do cipki. Oplotłam go nogami, patrzył mi w oczy i mocno mnie posuwał. Jego pchnięcia sprawiały mi boską przyjemność. Nasze ciała zrobiły się lepkie i wilgotne. Obróciliśmy się i teraz ja byłam na nim. Mogłam go teraz podziwiać całego, jego klatkę piersiową i brzuch. Czułam penisa w sobie, sama teraz decydowałam jak mocno chce się kochać. Piersi mi falowały, złapał je w dłonie i pieścił. Położyłam się na nim i namiętnie całowałam. Oparłam się mocno na kolanach a Bruno, zaczął ruszać tyłeczkiem, mocno mnie posuwał. Krzyczałam i jęczałam, mimo, że miałam jego język głęboko w ustach. Trysnął spermą do środka mojej cipki. Prosiłam, żeby nie wyjmował penisa tylko został tak we mnie, chciałam go mieć w sobie jeszcze długi czas. Leżałam tak na nim a on mnie przytulał. Zasnęliśmy w objęciach…

