Namiętne igraszki

Z Kuba znalismy sie od 1 klasy liceum a zaczelismy ze soba chodzic w 2 klasie… studiuje na 5 roku studii i od nie dawna jestem zareczona ;]. nasz 1 raz przezylismy na 2 roku studiow…strasznie sie balam bo jego penis teraz ma 32cm.. nie wiem ile mial wtedy. znajomosc seksualn azaczela sie dziwnie… balam sie go pocalowac i dopiero w 3 klasie nasz pierwszy pocalunek byl niesamowity a gy siedzialam na jego kolanach poczulam jak jego czlonek staje… przeprosil mnie i chcial wyjsc ale a powiedzialam ze nic sie nie stalo i zrobilam mu loda… zdziwil sie pamietam jego mine… nie uprawialismy wtedy seksu. podobne zblizenie z nim mialam dopiero na 2 roku. On byl gotowy od dawna ale czekal na mnie… raz w tyg. stwarzal romantyczny nastruj robil kolacje-swietnie gotuje ale nie potrawy domowe tylko ardziej wykwintne… czasami wypozyczal pornosa…. przytulal mnie wtedy namietnie calowal a gdy mniej wiecej w tym czasie w ktorym normalnie sytuacja sie rozwija pytal czy zrobimy to teraz kiwalam przeczaco glowa… wiem ze byl zawiedziony ale usmiechal sie tylko i mowil ze zrobimy to kiedy razem bedziemy gotowi zeby byla to dla nas taka sama przyjemnoisc…. niewiele facetow by to wytrzymalo ale on jest inny jest wspanialy. nie myslcie sobie ze to otyly facet po 40 . jest naprawde przystojnby moze jego uroda jest wyzszy odemnie kiedy jestem w szpilkach jest szatynem o normalnej-fryzurze na chlopaka, ma plaski brzuch zadnego tluszczu i bardzo delikatne miesnie. ma ciemna karnacje ale nie jest czarnoskury. pewnego dnia gdy wstalam rano poczulam ze jestem gotowa… ale nie chcialam mu tego mowic -tym razem ja przygotuje romantyczna scenerie… wiedzialam ze nie pojdedzisiaj na wyklad wiec polozylam sie spac dalej… jak wstal i spytal sie czemu nie jestem na uczelni zaczelam sie na niego wydzierac ze mnie nie obudzil (specjalnie) ubral sie i w takim zlym nastroju wyszedl na uczelnie. ja szybko zaczelam sie brac za robote wezwalam taxsi zeby kupic sexowna bielizne i cos na zarcie… jaki cholerny pech ze mialam tylko 2 godz. jego zajec a w tej cholernej warszawie same korki… dojechalam do sklepu ze sexowną bielizna… kupilam komplecik i stringi bleeeach nie nawidze ich ale kuba tyle razy mnie prosil zebym chociaz raz je zalozyla… pomyslalam ze to dobra okazja.. kupilam jeszcze zeczy do jedzenia przygotowalam jego sypialnie bo zawsze siedzielismy w mojej w sumie zrob. z niej pokuj goscinny. zrobilam jego ulubiona potrawe i przebralam sie w bielizne ale na gore zalozylam jeansy i t-shert zeby wygladalo normalnie i rzeby sie nie domyslil… do sypialni wchodzi dopiero po kapaniu wszystko mialam przemyslane… platki roz na poscieli przyciemnione swiatlo ale tylko w tym jednym pokoju. gdy wszedl do domu przytulilam go przeprosilam za awanture rano i dalam mu zwyklego codziennego calusa…jak zawsze po klutni powiedzial ze to jego wina i to on powinien przeprasza… w sumie to pierwszy raz go przeprosilam zawsze to on mnie coprawda nasze calusy nigdy nie sa zwykle… -przygotowalam „twoje danie” wszedl do stolowego zjedlismy pocalowalam go i do cholery zapomnialam ze dzisiaj jest piatek 18;00 a do ok 23 nigdy nie spimy… blagalam w duchu tylko zeby nie powiedzial ze michal przychodzi -yyy…. nie zapraszalem nikogo bo myslalem ze bedziesz zla wiedz spedzimy ten dzien tylko we dwoje…. nie wiedzialam czy jest w tym jakis podtekst ale szybko odpowiedzialam -nie jestem gotowa!! -wiem… nie chodzilo mi o to… albo moze i chodzilo… nie wazne… wstal i poszedl DO SYPIALNI!!! chcialam sie zasmiac ze szczescia wszedl i zobaczyl „nastroj” przytulilam sie do niego i szepnelam -zartowalam… zaczol sie simiac i mnie calowac…. powiedzial ze pojdzie sie umyc -nie musisz… -przesztan jak zapamietasz ten dzien….?? -wspaniale…;] -no moze ale lepiej sie umyje siedzial w tej lazience z 25min i wyszedl wypachniony jak cholera z wlosami na rzel jak na wesele!! chcialo mi siez niego smiac ale zachowalam powage -moglem zalozyc garnitur… wtedy nie wytrzymalam i parsknelam smiechem przytulilam sie i zaczelam go calowac….polozyl mnie delikatnie na lozko i zdjal koszulke potem ja zdjelam swoja potem spodnie -uhuhu jaka bielizna… dotknal moich posladkow… -boze ty masz stringi nie wierze ze ty sie przelamalas zdjal spodnie… patrzylam sie na jego penisa przez pokserkijak na potwora pamietam jak robilam mu loda i wiezialam ze dzisiaj tez to zrobi zacelam go całować i zniżać sie na dol zdjelam bokserki i….
-nie musisz tego robic… wiem ze tak naprawde nie chcesz
-chcem sie z toba kochac
- temu nie zaprzeczam ale nie chcesz go brac do buzi
podniusl mnie i pocalowal w usta… było mi glupio….zdjal mi stanik i zaczal piescic moe piersi podniecalo mnie to …dotykalam reko jego penisa i widzialam po oczach ze chce zebym mu zrobila loda pomyslalam ze nie teraz… troche pozniej
zdjal moje majtki czulam ze wilgotnieje… to wszystko było dla mnie takie dziwne na razie przyejemne
pamietam ze balam się jego duzego penisa na poczatku wolalam żeby był maly teraz się z niego ciesze ;] polozylismy się na lozkuzaczal calowac moje piersi potem mój brzuch piescil reka moja lechtaczke… potem wsadzil mi 2 palce cichutko jeknelam ….
-kubus chce to jednak zrobic
-co
-no wiesz??, wstan
wstal ukleknelam przed nim i wzielam go do buzi zaczelam go ssac i przesuwac reka potem lizalam jego jadra a reka jesdzilam po jego penisie…. widialam ze zaraz wystrzeli wiec powiedzialam żeby się nie martwil i wzielam go do buzi wstrzelil prosto w moje usta a ja zaczelma polukac perme… otem on lizal moa lechtaczke al. Etylko przez moment bo siegnelam do szuflady po prezerwatywe i naciagnelam mu ja ustami (to było zaplanowane ale balam się ze nie wyjdzie) polozylam się na plecach i rozchylilam ogi… wszedl we mnie z taka delikatnoscia a ja jeknelam z bulu … od razu wyszedl
-nic ci nie jest…może jeszcze poczekamy?
-nie jest dobrze… po prostu to mój pierwszy raz i… nie przejmuj się tym ze mnie boli tylko rob swoje dlaej
-jak mam się nie przejmowac dla mnie to nie realne!!!
-przestan jak będę chcaila zebys rpzestal to powiem
-wszedl we mnie drugi raz to przeszedl mnie tak przeszywajacy bol ze myslalam ze umre, chcialo mi się plakac i nie moglam powstrzymac pisku . kuba był przerazony wszystko ok.?? z mojej szparki wyply nelo trochhe krwi…. mialam lzy w oczach ale udawalam ze wszystko dobrze.
-tak nie przejmuj się to tylko raz w zyciu…
-pewnie blona dziewicza… nie będziemy się już dzisiaj kochac nie chce zebyc cie to bolalo
-kuba kiedy ja chce teraz ju mi będzie tylko dobrze
posuwal się w e mnie tak delikatnie… było mi tak dobrze pojekiwalam cicho
-kuba zro to mocniej –powiedzialam to tak jakbym niczego innego nie pragnela w koncu jestem na studiach aktorskich (wcale tego nie chcialam ale wiedziałam ze to e był delikatny nie sprawialo mu przyjemności)
gdy robil to mocniej myslalam ze będzie zle ale było to przyjemniejsze i prosilam żeby robil tak dalej i nawet mocniej…. powoli czulam ze chyba dostane orgazm nie bylam pewn czy to takie uczucie
-kochanie zaraz wystrzele…już dluzej nie wtrzymam
-ja tez już jestem gotowa
doszlismy w tym samym momecie…
p oseksie zanelismy wtuleni w siebie…rano bylam taka szczesliwa
-jaki byłem?
-wspanialy chce to zrobic jeszcze raz…. dzisiaj to powtorzymy ??
-naprawde myslalam ze cie bolalo….
-tylko na poczatku… czuje się wspaniale
była w sobota… dzwonek do drzwi kuba poszedl otworzyc- jego rodzice… jego matka do dzisiaj mnie nie nawidzi mowi ze aktorze milosc do niego jak pojechalismy im powiedziec o zareczynach podlozyla kamere w jego pokoju i patrzyla jak się kochamy…potem przy stole akurat przyjechalo troche jego rodzinki zaczela do mnie gadac jak mu obciagam czy ostro mnie pieprzy… to stara wariatka (kuba wtedy spal) wyjechalismy wtedy plakalam cala droge… nie wiem czemu było mi tak glupio… alE co was to interesuje?