Ferie w górach

Był środek lutego, początek ferii szkolnych. Ferie zapowiadały się wyjątkowo nudno. Żadnych planów, myślałem że pewnie , jak rok wcześniej będę z kumplami bujał się po knajpach, a w międzyczasie pociągał nalewki i tanie wina – co z resztą lubię. Byłem już nawet umówiony na jedną libację, gdy rodzice poinformowali mnie że jadą
na tydzień do znajomej w góry na narty, zapytali czy z nimi nie pojadę. Pomyślałem czemu nie, niech moja wątroba odpocznie , może poznam jakąś laskę. Wyjechaliśmy dwa dni później o 6.00 rano, naszym nowym Fordem Transitem, rodzice siedzieli z przodu a ja z tyłu. Po kilku kilometrach usnąłem, obudziłem się około godz. 9.00 – byliśmy w połowie drogi. Tata postanowił zrobić przerwę, zjechaliśmy do przydrożnego zajazdu, weszliśmy do środka, usiedliśmy przy stoliku podeszła do nas kelnerka, myślałem że udławię się własną śliną gdy ją zobaczyłem była piękna, długie proste nogi, cycki jak melony, długie blond włosy. Ubrana była w krótką mini i obcisłą bluzeczkę podkreślającą jej piękne piersi. Rodzice zamówili jakieś frytki i sałatki. Kelnerka ponownie podeszła do naszego stolika , by zapytać czy coś jeszcze zamawiamy .Tak się w nią zapatrzyłem że wypadł mi widelec, schyliłem się by go podnieść, to co zobaczyłem zatkało mnie, nie miała majtek. Miała pięknie wygoloną cipkę. Gdy
to zobaczyłem nie wytrzymałem musiałem wyjść do kibla i sobie ulżyć. Wchodząc do wc zobaczyłem że nie ma osobnej toalety dla kobiet i mężczyzn. Wszedłem do kabiny i zacząłem sobie walić konia. Byłem odwrócony tyłem do drzwi, nagle usłyszałem : – Widzę że ci się podobam – szok zapomniałem zamknąć kabinę, myślałem że się spalę ze wstydu, trzymając swego kutasa w ręce kiedy się obróciłem i zobaczyłem kelnerkę. – No wiesz… Bo to… To nie… – zaczął mi się plątać język – Nie martw się nie jesteś pierwszy i nie ostatni który tak reaguje na mój widok, a jeszcze widziałeś moją pizdę. Więc widziała – pomyślałem. Weszła do kabiny i zamknęła drzwi – a mówią że blondynki są głupie – bez słowa dobrała się do mojej pały. Zaczęła ją ssać i wkładać ją sobie coraz głębiej do gardła po same jaja. Po paru takich ruchach nie wytrzymałem i trysnąłem jej do gardła.
- Szybki jesteś – powiedziała.
- Po prostu mi się podobasz – odparłem.
- Ja ci obciągnęłam druta, teraz ty mi walnij minetę.
Powtarzać mi nie musiała, opuściłem deskę klozetową i ją tam posadziłem. Podciągnąłem jej miniuwę do góry i dobrałem się jej do pizdy. Zacząłem jej lizać pizdą dokoła, potem wsadziłem jej język między wargi i dobrałem się do łechtaczki która z czasem twardniała. W tym czasie moje ręce powędrowały pod jaj bluzeczkę na jej cycki. Były wspaniałe twarde, duże wręcz idealne. Macałem jej rękami piersi , a mój język szalał w jej cipce, w pewnym momencie poczułem że przeszły przez nią dreszcze, szczytowała.
- Jesteś w tym dobry
- Dzięki.
- Widzę że twoja dzida, jest znów gotowa do… – przerwała ktoś wszedł do toalety.
- Konrad – usłyszałem głos ojca.
- Tak – odezwałem się, bo mam tak na imię.
- Co tak długo – w tym czasie ona znowu dobrała się do mojego prąci.
- Boli mnie żołądek, ale już niedługo wyjdę.
- Pospiesz się, czekamy z mamą w samochodzie.
- Ok.
Gdy usłyszeliśmy że mój ojciec wyszedł ona powiedziała:
- Nie masz dużo czasu więc szybko weź mnie od tyłu – w tym momencie odwróciła i oparła o sedes wypinając swój piękny okrąglutki tyłeczek.
Bez słowa wpakowałem jej swego chuja do rozgrzanej cipy, że aż jęknęła. Posuwałem ją tak dobrych parę minut, kiedy poczułem że zbliża się orgazm. Wyciągnąłem pałę z jej cipy i wpakowałem jej ją w dupę – krzyknęła – przytrzymałem ją siłą i po paru ruchach spuściłem się jej w odbyt.
- Ty brutalu jeszcze nigdy nikt mnie nie rżną w dupę.
- Więc twoja dupa nie jest już dziewicą.
- Bardzo zabawne.
- Niestety muszę już iść. Ale za jakiś tydzień będziemy wracać może znowu wstąpię tu na małe lody.
- Może znowu mnie zerżniesz w dupę, bo mi się to spodobało.
- Ok.
Strzeliłem ją jeszcze w dupę i wyszedłem. W samochodzie powiedziałem rodzicom że musiała mi zaszkodzić wczorajsza pizza i na tym skończyła się rozmowa
na temat pobytu w zajeździe. Kurwa – pomyślałem – zapomniałem się jej zapytać o imię. Po paru chwilach zasnąłem. Obudziłem się gdy dojechaliśmy na miejsce. Znajoma rodziców
otworzyła nam drzwi. Zatkało mnie -; znowu!? – pomimo 35 lat miała świetną figurę. Nagle usłyszałem słowa:
- Dzień dobry, cześć Konrad.
- Poznajcie Magdę córkę sąsiadów którzy musieli pilnie wyjechać i
Magda została u mnie i będzie tu jeszcze 6 dni. To chyba dzień dobroci dla Konradów – kolejna zajebista dupa. Wymiary kelnerki, ale rude włosy.
Po obiedzie poszliśmy z Magdą na spacer – po namowach rodziców i pani Agnieszki. Na początku szliśmy bez słowa po wąskich uliczkach górskiego miasteczka. Postanowiłem przerwać tę zmowę milczenia.
- Ładne macie miasto.
- Ale nudno tu, żadnych baletów tylko imprezy dla dziadków.
O tym jak tu nudno rozmawialiśmy przez pół drogi. Potem opowiedziała mi, że niedawno zerwała z chłopakiem, wszystkie jej koleżanki powyjeżdżały i gdybym nie przyjechał to bo się pewnie zanudziła na śmierć. Pani Agnieszka musiała jej dużo o mnie naopowiadać – pomyślałem. Pokrążyliśmy jeszcze trochę po mieście i
wróciliśmy do domu. Zobaczyłem że nie ma samochodu rodziców, pomyślałem że może ojciec pojechał zatankować. Po wejściu do domu usłyszeliśmy:
- Konrad twoi starzy – zatkało mnie – musieli wyjechać, jakieś ważne sprawy związane z firmą – mieliśmy małą hurtownię z owocami -
ojciec przyjedzie po ciebie za tydzień.
Zbliżała się 19.00. Wykąpałem się po podróży. Później obejrzeliśmy jakiś film i około 22.00 kobiety poszły spać, ja obejrzałem jeszcze kilka teledysków i też postanowiłem iść spać. Szedłem do łazienki by się przebrać po drodze do łazienki przechodząc obok pokoju Magdy usłyszałem odgłos skrzypiącego łóżka, pomyślałem że pewnie się kładzie. Poszedłem do łazienki i się przebrałem. Wracając ponownie usłyszałem znajome skrzypienie. Postanowiłem zobaczyć co ona robi. Zajrzałem przez dziurkę od klucza. Magda się onanizowała. Jej piękne palce zagłębiały się w jej lekko zarośniętej cipce. Widziałem że sprawia jej to wielką przyjemność, w pewnym momencie wyciągnęła z szafki banana i zaczęła go sobie wpychać w pizdę pięknie przy tym jęcząc. Potem oblizała banana swym wspaniałym języczkiem, a ręką którą miała wolną zaczęła ponownie sobie strzelać palcówkę w tym czasie przestała oblizywać banana i wpakowała go sobie w dupę, tego mi było już za dużo, będąc przekonanym że pani Agnieszka już śpi zacząłem sobie walić konia w tym czasie Magda zaczęła szczytować i wić się niczym wąż w pościeli. Czułem że zaraz się spuszczę kiedy nagłe usłyszałem:
Zaczekaj jeszcze chwilę to była pani Agnieszka w samej bieliźnie uwydatniającej jej wielki biust przy którym cycki Magdy i kelnerki razem wzięte były niczym.
W momencie kiedy chciałem coś jej odpowiedzieć ona zatkała mi usta jedną ręką a drugą złapała nie za sztywnego chuja i zaciągnęła do swojego pokoju przy okazji gładząc moją pałę delikatnie palcami. Już wcześniej prawie trysnąłem, teraz już nie wytrzymałem i spuściłem się wchodząc do jej pokoju w jej dłoni. Myślałem że się rozzłości ale ona się tylko uśmiechnęła i oblizała rękę machając przy tym języczkiem. Tak mnie tym zachęciła że bez słowa przewróciłem ją na łóżko zerwałem biustonosz i wessałem się w jej ogromny biust nie miłosiernie przy tym mlaskając. W tym czasie jedna z moich rąk weszła jej pod majtki i dobrała się jej do klejnotu który ciągle twardniał, ona w tym czasie jęczała jak kociak. Zacząłem ją lizać coraz niżej aż dotarłem do mocno zarośniętej cipki. W tym czasie moja dzida znów się podniosła
widocznie to wyczuła bo przybraliśmy pozycję 69. Ja buszowałem jej między włosami łonowymi, a ona robiła mi loda, miała w tym wprawę. Moja dzida zagłębiała się i wysuwała, zagłębiała się i wysuwała, zagłębiała i … z jej gardła, była w tym naprawdę dobra. Przeszły ją dreszcze miała orgazm Nie wiem czy ktoś ci już to mówił, ale jesteś w tym naprawdę dobry. Bardzo pani dziękuję.
Powiedz do mnie jeszcze raz pani to ci przypierdolę – znowu mnie zagięła.
To jak mam do pa…, przepraszam do ciebie mówić.
Agnieszka, ale tylko między nami no może jeszcze przy Magdzie, ale w życiu przy rodzicach. Ok. Widzę że twój ptaszek jeszcze stoi więc nie można tracić czasu.
W tym momencie dosiadła mnie jak wierzchowca. A mój chuj zagłębiał się w jej głęboką pizdę, moje ręce powędrowały na jej cyce, które skakały jak galareta. Nasze orgazmy zbiegły się w czasie, wytrysnąłem w nią co prawda w małej ilości w końcu to już dzisiaj mój 4 orgazm. Ona opadła na mnie. Myślałem że się uduszę
kiedy tak na mnie leżała i zakrywała całą moją twarz swym biustem. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszedłem spać. Nie miałem już nawet siły zobaczyć czy Magda już śpi. Położyłem się i usnąłem. Śniło mi się że ktoś robi mi loda. Otworzyłem oczy i szok Magda obciąga mi pałę. Zobaczyła że otworzyłem oczy nawet się nie zaczerwieniła, tylko powiedziała: Widziałam wczoraj twoje bzykanko z panią Agnieszką, ona poszła na zakupy więc pokaż na mnie co potrafisz a myślałem że już wtedy wczoraj spała.
Sama tego chciałaś. Złapałem ją obróciłem zerwałem majtki i zacząłem posuwać od tyłu.
Bez żadnej gry wstępnej – zapytała. Grę wstępną zrobiłaś sobie sama wczoraj wieczorem.
Więc mnie wczoraj widziałeś?
O tak, czy potem zjadłaś tego banana – zapytałem z ironicznym uśmiechem. Jeszcze nie, myślałam że może się jeszcze przydać, ale jak ty tu jesteś to mogę się go chyba pozbyć. Widziałem że wiąże ze mną duże nadzieje więc przyspieszyłem ruchy poprzeczno-wzdłużne i ładowałem ją w cipę coraz mocniej, aż zaczęła krzyczeć, że aż się przestraszyłem czy nikt nas nie usłyszy. Pchałem ją w tej pozycji jeszcze dłuższą chwilę kiedy poczułem zbliżający się szczyt. Postanowiłem zrobić to co w przypadku kelnerki wcisnąłem jej chuja w dupę i po paru ruchach się spuściłem. Ku mojemu zaskoczeniu nawet się nie broniła. Jesteś brutalny ale mi się to podoba. Strzeliłem ją jeszcze w dupę w końcu lubi jak jestem brutalny i się położyłem, a ona znowu dobrała się do mego prącia, a ja pomyślałem że mój kutas może tego nie wytrzymać Magda, Agnieszka, a ja będę tu jeszcze przez 6 dni, a w drodze powrotnej jeszcze wizyta u kelnerki. W tym momencie wystrzeliłem nasieniem w gardło Magdy. Na tym kończę moją opowieść może wam jeszcze kiedyś opowiem co działo się przez te 6 dni i w drodze powrotnej, a może przyjadę tu jeszcze w lato na wakacje, rodzie coś o tym wspominali.